poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Pszczoły. Bees.





Nasza rodzina się znowu powiększyła - tym razem o dwie rodziny pszczele. Nabyliśmy je w czerwcu, chyba się już u nas zadomowiły. Są w starym ogrodzie otoczonym murem, w pobliżu naszego domu. W ogrodzie i w pobliżu rośnie mnóstwo kwiatów, krzewów i drzew, w tym stary sad. Jednak ze względu na pogodę - zimniejszy niż zwykle lipiec (choć lata w Irlandii raczej ostatnio nie rozpieszczają słońcem) - musieliśmy je dokarmiać, co wydaje się, że bardzo ich wzmocniło. Staramy się pomóc im w pozbyciu się warrozy sposobami ekologicznymi, jednak w tym roku raczej (ponieważ jest to nasz pierwszy rok i nie jesteśmy doświadczeni), na wszelki wypadek, będziemy ich leczyć lekarstwem zalecanym przez Towarzystwo Pszczelarskie, do którego należymy. Naszym planem i marzeniem jest pszczelnictwo ekologiczne, tu gdzie jesteśmy raczej nam się to nie uda, ze względu na przykład na sąsiedztwo które nagminnie i wydaje się bezmyślnie stosuje herbicydy i inne środki chemiczne. Może w Polsce, zwłaszcza że pogoda w lecie bardziej sprzyja pszczołom. Jak na razie z naszego krótkiego doświadczenia wyciągłam wniosek, że pszczelarstwo, przynajmniej w Iralndii, jest ochroną gatunków owadów, które w naturalnych warunkach niestety by nie przeżyły. Z tego co czytałam nie ma w Irlandii już dzikich pszczół miodnych. Te które w skutek rojenia znalazły sobie dom poza pasieką, nie przeżyją dłużej niż 4 lata z powodu warrozy. Ponadto bardzo rozpowszechnione używanie pestycydów i herbicydów w rolnictwie, usuwanie dzikich żywopłotów, które są oazą dla wszelkich stworzeń w kraju w którym jest bardzo mało prawdziwych lasów (jest za to dużo plantacji świerków), brak naturlnych, dzikich łąk i nieużytków, powoduje że pszczoły często nie mają różnorodności w pożywieniu, i stają się słabsze oraz często po prostu umierają (np po powrocie z pól opryskiwanego rzepaku). Jest to bardzo martwiące.



Our family has expanded again - this time we have two new bee hives. We bought the nucs in June, it looks like they have settled in now. They live in a very old walled garden, close to our house. In the walled garden and beyond there is lots of flowers, bushes and trees, including an old orchard. Despite this, because of the weather - unseasonably cold July (summers in Ireland have not been sunny in the recent years) - we had to feed them, which seems to have strengthen them a lot. We are trying to treat them for varroa using organic methods, but this year (since it is our first year and we are not experienced), just in case, we are also going to treat them with treatments approved by the Beekeeping Federation, which we are the members of.  Our plan and dream is to keep bees organically, it might not be possible where we are at the moment, partly because of our neighbours, who somewhat mindlessly use herbicides and other chemicals.  Seems that weather in the summer in Poland is more favourable for bees. From our short experience so far I have come to a conclusion that beekeeping, at least in Ireland, is protecting species of insects , which is the wild would unfortunately not survive. I have read that there are no honeybees left living in the wild in Ireland. The swarms which find new homes outside of apiaries, don't survive beyond four years in the wild, due to varroa. Moreover, because of widespread use of pesticides and herbicides in agriculture, removal of hedgerows, which provide shelter and food for a number of species in a country which has very few real forests (but has a lot of spruce plantations), and due to lack of natural, wild meadows and uncultivated land, bees don't have a variety of food to forage, which they need to stay healthy, and are becoming weaker and often die (for example after foraging on fields of oil seed rape, which have been treated with pesticides). It is very worrying.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz