niedziela, 20 lutego 2011

Irlandzkie bazie i kotki

Bazie na tle bardzo pochmurnego nieba oraz...


trudno było uchywić brak ogona kota na zdjęciu. Może ktoś wie czy jest to naprawdę kot rasy Manx? Ma budowę bardziej krępką, ciało wydaje się być krótsze niż zwykłego kota, a tylne nogi bardziej masywne. Wygląda trochę jak pomieszanie królika z kotem. Takie dziwne zwierzęta występują dziko w Iralndii, okazuje się...

Oraz przebiśniegi, chociaż nie mają czego przebijać bo śniegu nie ma już dawno...

a także szykujące masowo do kwitnięcia narcyzy. Będzie naprawdę pięknie jak już zakwitną

oraz jak nareszcie zaświeci słońce.


wtorek, 15 lutego 2011

A kiedy pada deszcz

Dziś przez większość dnia zacinał deszcz, potem jednak była tęcza (typowa, zmienna irlandzka pogoda. Tęcza tutaj to zjawisko częste. Może dlatego według legendy na końcu tęczy jest zakopany skarb - "pot of gold"). W związku z deszczem chciałam się podzielić bardzo dobrym wierszem napotkanym na którymś z blogów - pozwolę sobie go zacytować, bardzo mi się podoba:

"A kiedy pada deszcz
Bezdomne koty mokną
Co zrobić masz sam wiesz
Piwniczne otwórz okno

A kiedy szron się szkli
Spod nóg i kół śnieg pryska
Zamknięte uchyl drzwi
Zmarznięte wpuść kociska

Bo może być i tak
W twych grzechach zaczną grzebać
A kot da łapką znak
Uchyli furtę nieba"
R.M. Groński
Nie wyobrażam sobie życia bez kotów, lub chociaż jednego kota. Byłoby o tyle uboższe. Myślę, że od psów możemy się uczyć sztuki bycia radosnym, natomiast od kotów - sztuki całkowitej relaksacji, nie tylko przy lub na kaloryferze, oraz głębokiej medytacji.
Postaram się również sfotografować kota rasy Manx (najprawdopodobniej) - z bardzo krótkim ogonem i wyglądającego trochę jak królik, który jest dziki, ale odważny, i przychodzi do nas na stołówkę.

wtorek, 1 lutego 2011

Dzień świętej Brygidy

Dziś przypada St.Bridget's Day, czyli stare celtyckie święto Imbolc. Początek irlandzkiej wiosny. Mam nadzieję. Od kilku już dni słyszę sporadyczne śpiewanie i inne odgłosy ptaków, i rzeczywiście bardzo to przypomina wiosnę. Myślę, że one wiedzą najlepiej i nie będzie już śniegu w Irlandii. Wiosna chyba jednak przychodzi tutaj później niż zwykle, z powodu "arktycznej pogody" jak media nazwały śnieg i mrozy w Irlandii pod koniec zeszłego roku. Pamiętam jak tu przyjechałam te dziewieć lat temu w lutym, kwitły w Dublinie już żonkile.
Zdjęcia z parku.