piątek, 29 kwietnia 2011

Tynieckie drewno

 W Tyńcu jest najstarsze opactwo w Polsce. Dużo się tu zmieniło przez ostatnie lata... Mieszkałam bardzo niedaleko, i często tu przyjeżdżaliśmy na rowerach albo na spacer. Ode mnie spacerem po wałach było/jest ok pół godziny. Z domu często słyszałam dzwony, w oddali, stłumione, ale słyszałam (tak się jakoś składa, że w każdym w zasadzie miejscu w którym dotychczas mieszkałam, a było ich kilka, słyszałam i słyszę dzwony kościoła). Teraz jest kawiarnia, restauracja, stare ruiny obok studni są odbudowane i jest tam centrum kulturalne. Jest bardziej udostępniony turystom. Mam wrażenie, że Tyniec stał się niemal kosmopolityczny. Dawniej miałam wrażenie, że mało kto o Tyńcu wiedział, teraz wydaje mi się że wie połowa świata. Dawniej miałam wrażenie, że był takim sekretem tylko dla wtajemniczonych... lub ludzi z okolic. Takim naszym własnym miejscem. Teraz jest już bardzo popularny. Ale to dobrze, że więcej ludzi to miejsce odwiedza i podziwia. Nie stracił swojej atmosfery, jest nadal piękny, okolice również. Mnie osobiście najbardziej podoba się tynieckie drewno - stara chata niedaleko oraz stara ogromna studnia na dziedzińcu:



 i jej piękne ciepło starego drewna:






miliony lat temu było tutaj bardzo ciepłe morze i dzięki temu są teraz takie piękne skały wapienne:


widok z przeciwpowodziowego wału:

i na koniec ta sama drewniana chata, tym razem z pilnującej jej kotem:

aż trudno uwierzyć, że dawniej wsie składały się właśnie z takich pięknych drewnianych domów.


a na koniec najważniejsze - nasz kotek, pasuje mu w tym swetrze, prawda?

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam Tyuniec, jest piękny, kiedyś czesto tam bywałam :) Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  2. Stare drewno jest cudowne,ciesiołka w wykonaniu dawnych mistrzów to rewelacja.
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia, piękna miejsce :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń