niedziela, 13 marca 2011

nareszcie zakwitły żonkile

W zeszłym już tygodniu zaczęły kwitnąć żonkile i narcyze... z około trzytygodniowym opóźnieniem, z powodu śnieżnej i naprawdę mroźnej jak na Irlandię zimy. Wyglądają pięknie i tak bardzo... wielkanocnie.


Tutaj symbolem Wielkanocy są również dzikie króliki, a nie baranek, jak w Polsce. Króliki są tutaj bardzo liczne, ale w zimie prawie w ogóle ich nie widziałam, zaczynają chyba teraz dopiero wychodzić ze swoich norek. W lecie widać ich będzie bardzo dużo.


w parku jest kilka bardzo starych pięknych dębów. Pozbierałam zeszłej jesieni kilka żołędzi, ale tylko jeden, jak na razie, zakiełkował. Mój mały dąbek



pochodzi spod wielkiego starego dębu:


mam wielką nadzieję, że mój dąbek również będzie kiedyś takim ogromnym potężnym drzewem.

Pogoda jest ostatnio zmienna i typowo marcowa, ale od czasu do czasu pięknie świeci słońce:


3 komentarze:

  1. Nigdy nie byłam w Irlandii, ale moja siostra od serca bywała tam i jest zakochana w tym kraju, jego krajobrazach, klifach i oceanie, nawet kiedyś myślała o przeprowadzeniu się tam, na szczęście dla nas obu została w Polsce. Kwitną u Was całe stada żonkili, a moje dopiero co z ziemi wyszły - takie listeczki zielone, jestem bardzo ciekawa tych dzikich krolików, może uda Ci się złapać jakiegoś aparatem. Pozdrawiam tak wiosennie i przesyłam buziaki takie pachnące górskim wiatrem..

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję bardzo serdecznie za te słowa. Irlandia to naprawdę piękny kraj, o czym często się zapomina mieszkając tutaj, pracując, tęskniąc za własnym krajem. Postaram się zamieszczać więcej zdjęć przepięknych krajobrazów irlandzkich, i oczywiście postaram się uchwycić na zdjęciach króliczki - jest ich tu naprawdę dużo - muszę chyba jednak kupić lepszy aparat. Przypominają mi zawsze Alicję w Krainie Czarów. Nie dziwię się że mała Alicja pobiegła za królikiem do jego norki - też mnie zawsze ciekawi gdzie są te norki, bo są ukryte wśród krzewów i korzeni, i co w nich jest... Na pewno są bardzo przytulne... Dziękuję bardzo za świeże górskie pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, jesteśmy u Ciebie pierwszy raz ale już tu zostaniemy :)Daj szansę tym pozostałym żołędziom u dembów występuje coś co się nazywa przelegiwanie,potrafią ruszyć po kilku latach.
    Pozdrawiamy
    Zosia i Janusz

    OdpowiedzUsuń