piątek, 18 marca 2011

Foggy Dew




Wczoraj było święto świętego Patryka, partona Irlandii, który był niewolnikiem z Walii, który wypędził wszystkie węże z Irlandii i przy okazji zchrystianizował tą wyspę. Załączam link do pięknej irlandzkiej piosenki, śpiewanej z wyczuciem przez Sinead O'Connor, w aranżacji zespołu Chieftains, o Powstaniu Wielkanocnym.

2 komentarze:

  1. No właśnie, muzyka irlandzka to jest to, uwielbiam ją, ma niesamowite brzmienie, można się w niej zakochać bez reszty, Gosia przywiozła mi stamtąd płytę, której słucham w mgliste dni, wtedy najbardziej można poczuć klimat Irlandii. Myślę, że najbardziej smakuje ta muzyka na żywo, kiedy można się w niej zatopić bez reszty. Czy słuchałaś jej kiedyś tak na wyciągnięcie ręki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię muzykę irlandzką, również szkocką, angielską, w ogóle muzykę ludową z różnych krajów. Tutaj w wielu pubach jest muzyka irlandzka na żywo, w zasadzie na codzień lub co weekend. Ja zakochałam się w muzyce irlandzkiej będąc na studiach w Krakowie, wtedy też chodziłam na naukę tradycyjnych tańców irlandzkich, szkockich i normandzkich, było to naprawdę wspaniałe. Kochałam to, ale o ironio będąc w Irlandii nie tańcze...

    OdpowiedzUsuń